wtorek, 29 marca 2016

I nadszedł ten rok! kiedy to wszyscy moi znajomi przekraczają 40-lat - zresztą ja też
No cóż perspektywa z czasem się zmienia. Kiedyś to była granica hm.... młodości? No nie! to początek hm... dojrzałości? Oby :-)
Koszulki na spotkanie 40-stek
marker do tkanin + moda na koszulki jedno barwne :-)
tylko dla siebie nie uczyniłam, ale nie jestem pewna wyglądu mojego anioła :-)
Pozdrawiam przyjaciółki me, takie od podstawówki na zawsze! Mam wrażenie, że trudno o przyjaciół takich przez "P" potem w dorosłym życiu. Może te pierwsze znają mnie od podszewki i akceptują w pełnej rozciągłości, no nie wiem. Choć bratnie dusze spotykam ciągle, choćby "modeliniarzy" :-)





a jedna z nich zarządziła, że chce biżuterię z zamków i jak Kasica nie umiesz to się naucz !
No i nie miałam wyjścia :-) - prace jak na razie odtwórcze no ale jakoś trzeba się nauczyć  !



  z zamków przeniosłam się do sklepu budowlanego:
Poniżej bransoletka, która rozbawiła całą męską część rodziny, bo podobno kastetem może być!
No nie, zniewaga to była dla mojej jakże przepięknej bransoletki ze śrubeczek nr 5 subtelna acz ciut przyciężkawa :-)

ale jak się ma 40-lat to można nosić i z dumą śrubki! Czyż nie?