czwartek, 28 kwietnia 2016

Nowe wyzwanie  na mmh http://modelinamojehobby.blogspot.com/2016/04/idzie-nowe-22-imitacje-drewno.html
Pomysł wykluł się od razu, ale technicznie nie był prosty do wykonania
postanowiłam zrobić mój pierwszy magnez na lodówkę
3 imitacje drzewa:
1- drzewo a dokładniej jabłoń - super sprawdziła się krepina jako faktura kory :-), a teraz właśnie zakwitły jabłonie w moim sadzie, a to najpiękniejsze dla mnie kwiecie, więc padło na nie
2- ramka - drewniana ale gładka bez faktury za to z dołkami taka bardziej ozdobna - mus było najpierw zrobić, uformować z byleczego ( resztek modeliny) aby potem delikatnie nałożyć kawałki "drewniane" zależało mi okropnie na wgłębieniach i choć mało je na zdjęciu widać, mam satysfakcję bo na żywca wcale wcale ładnie :-)
3 - najtrudniejsze, ale to cała esencja magnesiku - drewniana huśtawka - z 2 starych deseczek - najtrudniej to było zdjęcie zrobić, by cokolwiek było ją widać wrrrr

na koniec jedyna nie modelinowa rzecz - sznurek, o ludziska!!! wieszaliście kiedyś huśtawkę taką na sznurkach? A no właśnie cała rzecz, by było równo - u mnie prawie 40 min wiązania :-) do tego takie to wszystko małe 4,5 cm - 6cm cały magnes, że jedyny sznurek, który się nadał, to 4 kolory niteczek razem połączone!

przed zawiśnięciem huśtawki:


 
"lewa"  strona huśtawki - mało oglądana, ale na lodówce dla ludzisków małych widoczna:

 
a dla utrudnienia okazało się, że lodówka w za ciemnym miejscu stoi, ale nic to, udało się na kawałku metalowym biurka :-)
 

wtorek, 29 marca 2016

I nadszedł ten rok! kiedy to wszyscy moi znajomi przekraczają 40-lat - zresztą ja też
No cóż perspektywa z czasem się zmienia. Kiedyś to była granica hm.... młodości? No nie! to początek hm... dojrzałości? Oby :-)
Koszulki na spotkanie 40-stek
marker do tkanin + moda na koszulki jedno barwne :-)
tylko dla siebie nie uczyniłam, ale nie jestem pewna wyglądu mojego anioła :-)
Pozdrawiam przyjaciółki me, takie od podstawówki na zawsze! Mam wrażenie, że trudno o przyjaciół takich przez "P" potem w dorosłym życiu. Może te pierwsze znają mnie od podszewki i akceptują w pełnej rozciągłości, no nie wiem. Choć bratnie dusze spotykam ciągle, choćby "modeliniarzy" :-)





a jedna z nich zarządziła, że chce biżuterię z zamków i jak Kasica nie umiesz to się naucz !
No i nie miałam wyjścia :-) - prace jak na razie odtwórcze no ale jakoś trzeba się nauczyć  !



  z zamków przeniosłam się do sklepu budowlanego:
Poniżej bransoletka, która rozbawiła całą męską część rodziny, bo podobno kastetem może być!
No nie, zniewaga to była dla mojej jakże przepięknej bransoletki ze śrubeczek nr 5 subtelna acz ciut przyciężkawa :-)

ale jak się ma 40-lat to można nosić i z dumą śrubki! Czyż nie?

sobota, 27 lutego 2016

na MMH nowe wyzwanie- Peru
http://modelinamojehobby.blogspot.com/2016/02/wyzwanie-20-peru.html
A jak Peru to : kolor, kolor, kolor i jeszcze koraliki, geometryczne wzory.
I jakoś tak przypomniały mi się bransoletki "przyjaźni" które kiedyś dzielnie wykonywałam z tysiąca supełków. Mają coś z klimatu ameryki południowej.
Postanowiłam więc zrobić z modeliny - zamiast supełków 830 malutkich kuleczek "koralików"
Zdjęcia okropne!!!! - tak to jest jak się robi prace na feriach a potem trzeba zrobić jak najlepsze zdjęcia dostępnymi telefonami :-(
mimo tego duma jestem bo wzór jest kompletnie od a-z wymyślony przez samą mnie na kartce w kratkę ( i tylko 3 razy próbowałam za nim się zgrało)
No i jeszcze samo wykonanie jest warte opowiedzenia
2 dni kulania mini koraliczków, przyklejania, dłubania a potem.... chwila nie uwagi, za wysoka temp. i buuuuuuu spalone na amen :-(
kolejny dzień i dzielnie kulam od nowa - bo jak sobie coś umyślę to tak ma być!!!
Na feriach jeszcze będę 2 dni bez moich papierów ściernych więc bransoletka już noszona ale jeszcze nie dopieszczona :-p. Termin się zbliża wiec pracę wstawiam mimo, że jakość zdjęć coraz bardzej od normy odbiega.
Zbliżają się okrągłe urodziny może by tak sprawić sobie aparat :-p




a wewnętrzna strona to - stado lam - wiadomo lama musi być :-) zrobiłam wałeczek to kiedyś kolczyki się dorobi będzie pięknie :-)

 poniżej strona wewnętrzna bransoletki - zdjęcie przed sklejeniem - bo potem to ciężko by było podziwiać maleństwa :-)


wtorek, 22 grudnia 2015

Wyzwanie grudniowe MMH
http://modelinamojehobby.blogspot.com/2015/12/wyzwanie-osiemnaste.html

zmobilizowalo mnie do wykonania prezentu o ktorym dawno myślalam
to mini szopka dla tych których choinka maleńka, albo nawet wcale jej nie ma :-)
ale jednocześnie chciałam żeby był to lampion - taki w którym tylko gwiazda betlejemska się świeci, no może jeszcze inne gwiazdki
dlatego tło jest ciemne - przecież noc to była 






 i tak właśnie chciałam aby się świeciło :-)



za jakość zdjęć notorycznie przepraszam

sobota, 19 grudnia 2015

Worek z bombkami się rozsypał !!! No tak grudzień nadszedł, święta tuż tuż, a ja brokat mam w miejscach takich o których nie marzyłam :-)
a no i jeszcze te tematy
hm... klient nasz pan!!!!! Choć czasem... no cóż karzy marzy o innym aniołku, na to nie ma mocnych :-) ALE TRAKTORY i TIRY mnie rozwaliły
czy dałam radę sami osądzicie :-)


młody programista - dla mnie taki zawód to czysty matrix :-)












no i jeszcze coś na choinkę:

czwartek, 10 grudnia 2015

zgłosiłam się na wymianę do Modelina Moje Hobby mikołajkową - modelinowe pudełeczko od zapałek z prezencikiem. Super pomysł bo i ja miałam dostać taki prezent :-) ale i strach bo dostałam do obdarowania jedną z założycielek a.m. jojoj i co ja zrobię! no i uparłam się na ostrokrzew najpierw miałam robić wałeczek, potem uparłam się na stempelek który byłby jednocześnie prezencikiem to pierwowzór i tu zaczyna się HISTORIA O PORAŻKACH

z niego zrobiłam stempelek :

no i pięknie!
tyle że hmm modelina to nie silikon :-( stempelek odbijał ale nie zawsze i trudno było z niego wyciągnąć wzór
wiec trudno pudełko ozdobiłam ręcznie
no ale prezent!
chodziła mi pogłowie matrioszka (pamiętacie takie laleczki jedna w drugiej?) to by była niespodzianka! no i spróbowałam:

powstał krasnal w krasnalu :-) ale jak się przyjrzeć to widać że noooo widać - niestety powłoka zewnętrzna pół cm nie zakrywa tego w środku :-(
nie dokończyłam poddałam się na razie, nie mogłam niedoróbki darować komuś - ale żal pozostał bo nie lubię się poddawać i nie lubię jak mi nie wychodzi ;-p
a tu zdjęcie malucha w dużym
 
 
ta dam :-)
i tak porażka za porażką a czas leciał więc popłakałam w poduszkę, wytarłam nos i do roboty, a tu zdjęcie prezentu który wysłałam:
 
krasnal na łańcuch, zrobiłam jednak mały wałeczek 1 listka ostrokrzewu + koraliki szklane czerwone
 
a w pudełku 2 pary kolczyków - kratka świąteczna zielono, czerwono, biała no i ten ostrokrzew ale koralików zabrakło - można odczepić od łańcuszka i zamontować do kolczyków :-)
 
pozdrawiam tu a.m. 
 
dzięki zgłoszeniu się do wymianki spróbowałam zrobić coś inaczej coś innego i choć nie wyszło mi to co chciałam na pewno nauczyłam się kolejnych sekretów modeliny :-)
 

czwartek, 5 listopada 2015

sezon bombkowy uuuuuuuuuuwielbiam - bo w anioły wierzę, każdy ma swojego a one na bank lubią to co my
hmmm nawet capoeira ? to ci wyzwanie!!! wyobrażacie sobie 3 małe 6-latki ćwiczące tą sztukę? To musi być widok


 
trafiły się w tym roku też grupowe:
nasza instruktorka pływania z dzieciuniami (taaa aniołkami)